- Proszę pani, ale próby zespołów będą się odbywały?- zapytałam.
- Oczywiście Nina. Jutro o 9.30 sala jest wasza.
- Do widzenia.
- Tak do widzenia.-powiedziała zamyślona. Poszłam w kierunku wyjścia ze szkoły, na korytarzu spotkałam mojego przyjaciela, Dawida.
- Idziesz do domu? - zapytał.
- Tak, odprowadzisz mnie?
- Chętnie.- zaśmiał się i chwycił za rękę. Dejw mieszkał na przeciwko mnie, on jest znany w szkole a ja próbuje być szarą myszką. Ale bogactwo moich rodziców mi w tym nie pomaga, w domu mam żelazne zasady jakich nie wolno łamać. Bardzo wiele ich, przykładem może być zakaz spotykania się z chłopakami. Mój ojciec ledwo toleruje Dawida nie mówiąc o innych. Zamieszkuje dużą rezydencje na obrzeżach Warszawy, wnętrze domu jest nieskazitelnie czyste i eleganckie, dzięki temu w szkole cierpię katusze.- O czym tak myślisz?- zapytał nagle Dawid.
- A ogółem o wszystkim. - Byliśmy już w połowie drogi do domów, właśnie mijaliśmy galerie handlową. W witrynie sklepowej wisiały sukienki balowe. Tak właśnie za parę dni miał odbyć się bal letni.
W czasie drogi do domów Dawid przez cały czas mówił o osiągnięciach naszego zespołu.
[...]
Zatrzymaliśmy się przed moim domem, Dejw przytulił mnie.
- To do jutra mała.- szepnął mi do ucha i się uśmiechnął. Po chwili puścił mnie, usłyszałam otwieranie okna i głos taty.
- Nina, wracaj do domu!- krzyknął i zamknął okno.
- To cześć.- powiedziałam i pocałowałam go w policzek. Dawid odwrócił się i poszedł w kierunku swojego domu. Taak jak już wspomniałam byłam trzymana krótko... Ojciec zawsze tak reagował, było mi trochę głupio przy Dawidzie. To nie było fair. Zawsze jak się do siebie zbliżaliśmy to tato wkraczał do akcji. Odwróciłam się i weszłam przez furtkę na mały placyk przed domem. Otworzyłam drzwi i zobaczyłam moją mamę.
- Cześć kochanie. - powiedziała pogodnie i pocałowała mnie w czoło, co bardzo śmiesznie musiało wyglądać ponieważ byłam od niej troszkę wyższa.
- Hej. Tato jest u siebie?
- Tak. Zostaw tam świadectwo i zejdź na obiad za 20 minut.
- Dobra.- weszłam do biura ojca i zostawiłam świadectwo na komodzie.
- Cześć tato.
- Cześć. Mam nadzieje że dzisiaj Dawid nie przychodzi.
- Nie ma czasu dzisiaj. Idę już do siebie.- odwróciłam się i wyszłam na korytarz. Weszłam po schodach na Górę. W moim domu szło się zgubić. Skręcając w prawo dało się dojść do pokoju rodziców, biblioteki i dwóch sypialni dla gości, a w lewo do mojej sypialni, i dwóch sypialni dla gości i jednej zakazanej.
Zakazanej dla mnie, nie wolno tam było wchodzić. Były jeszcze schody na wprost prowadzące do tak jakby drugiego mieszkania. Była tam kuchnia, sypialnie i łazienki, tamtą część domu zamieszkiwała służba. Poszłam w strone mojej sypialni. Sięgnęłam po klucz położony na framudze drzwi, i weszłam do środka. Odłożyłam torebke do garderoby i włączyłam głośno ulubioną piosenkę. Weszłam z powrotem do garderoby i się przebrałam. Z rzuciłam z siebie białą elegancką bluzkę oraz spódnice z wysokim stanem, a założyłam wygodne jeansy i żółtą koszulkę. Jak się spodziewałam do mojego pokoju po chwili wszedł ojciec z niezbyt zadowoloną miną. Wychyliłam głowę zza drzwi i zobaczyłam jak tato mocuje się z radiem, z uśmiechem na twarzy podeszłam do niego i wyłączyłam sprzęt.
-Dziękuję.-powiedział z sarkazmem. - Za dziesięć minut obiad.-powiedział po czym zniknął za drzwiami. Włączyłam znów radio tym razem ciszej i włożyłam nagrania mojego zespołu. Położyłam się na łóżku i wyciągnęłam kopie tekstów piosenek. Każdą po kolei śpiewałam i próbowałam wczuć się w rytm.
[...]
Na korytarzu rozległ się dźwięk bicia zegaru. Wyłączyłam radio i zeszłam po schodach do jadalni. Po drodzę minęłam wielki obraz któregoś z moich przodków. Zajęłam swoje miejsce przy stole i nie czekając na reszte rodziny zabrałam się do jedzenia. Po paru minutach do pomieszczenia wszedł tato, za nim mama. Gdy z kończyłam jeść wstałam i wyszłam. Poszłam po schodach do swojego pokoju, chwyciłam książkę z półki i wyszłam na korytarz. Upewniłam się czy rodzice jedzą jeszcze obiad i weszłam do 'zakazanej spialni'. W kominku była umieszczona drabinka prowadząca na dach. Weszłam do szybu i wyszłam na samą górę.
[...]
Słońce zachodziłoz zerwał się lekki, zimny wietrzyk. Wstałam i wróciłam do sypialni. Na korytarzu nikogo nie było więc bezpiecznie mogłam przejść do swojego pokoju. Odłożyłam książkę i zeszłam na kolacje. Znów zjadłam za nim zjawili się rodzice. Wstałam od stołu ale ojciec miał inne plany co do mnie.
- Nina, masz jakieś plany na jutro?
- Tak. Musze być w szkole...
- Przecież masz już wakacje.
- Nauczycielka powiedziała że mam przyjść to idę!- powiedziałam trochę zdenerwowana.
- Nie będziesz podnosiła głosu młoda damo. A co do jutra się zastanowię czy możesz pójść.- ojciec był zły na mnie. Jak zawsze gdy coś nie szło po jego myśli.
- Przepraszam, ale chce mieć trochę wolności a nie tylko szkoła, dom nauka. I w kółko to samo. Idę spać dobranoc.- Powiedziałam i pocałowałam mamę w policzek i tatę też. Gdy byłam już na schodach usłyszałam.
- Wolności jej się zachciewa.-warknął ojciec.- Ona ma być wykształcona a nie wolna.
- Marek przestań przecież wiesz jaka jest młodzież. Powinniśmy dać jej trochę wolności.- powiedziała mama, ojciec w odpowiedzi głośno westchnął. Wbiegłam szybko po schodach na moje piętro. Zamknęłam za sobą drzwi mojego pokoju. Weszłam do łazienki i wzięłam długą, odprężającą kąpiel.
[...]
Założyłam koszule nocną i wpakowałam się do łóżka. Po paru sekundach usłyszałam ciche pukanie.
- Proszę.-powiedziałam i się wyprostowałam. Zza drzwi wyszła ciemna postać, zaświeciłam małą lampkę stojącą na stoliku przy łóżku.
- Nie śpisz kochanie? - to był czuły głos mojej mamy.
-Jak widać nie.
- Nie martw się. Możesz jutro iść do tej szkoły tylko nie rób czegoś głupiego. A powiesz tak wogóle o co chodzi?
- Mamo nie mogę bo będziecie źli.- powiedziałam i ziewnęłam. Mama spojrzała na kartki leżące na poduszce.
- No tak... Mam zespół w szkole i nie chce z tego rezygnować. Proszę nie mów tacie.
- Dobrze. Tylko żeby nie było z tym problemów. Dobranoc skarbie.-powiedziała i pocałowała mnie w czoło. Zgasiła lampkę i podeszła do drzwi.
-Kocham cie mamo.-szepnęłam.
- Ja ciebie też.- powiedziała i wyszła. Położyłam się na boku i popatrzyłam za okno. Na moim balkonie ktoś stał, próbowałam dostrzec kto to ale było zbyt ciemno. Chwile później dostałam sms-a od Dawida.
" Otworzysz te drzwi trochę tu zimno." Wstałam i bez szelestnie podeszłam do drzwi balkonowych. Otworzyłam je, zawiasy cicho zaskrzypiały.
-Co ty tu robisz?- zapytałam i wciągnęłam go do środka.
- Byłem na dole ale twój ojciec nie chciał mnie wpuścić.
- Nie dziwie się mu. Jest już po 23.
- No i wszedłem po tej kracie co na niej rosną kwiatki.
- A po co przyszedłeś?
- A właśnie... Możesz jutro iść na tą próbę?
- Chyba, raczej tak.- uśmiechnęłam się.- i przepraszam za ojca. No wiesz tak w całokształcie.
-Nie przejmuj się.-powiedział i poprawił mi włosy.- Czy ty chcesz być chora?!-podniósł głos.
- O co ci....- nie zdążyłam skończyć. Dawid wziął mnie na ręce i posadził na łóżku.
- Masz mokre włosy i otwarte drzwi balkonowe. Idź już spać. Dobranoc- powiedział i pocałował mnie delikatnie w kącik ust. Podszedł do drzwi balkonowych ale je zamknął.
-Którędy ty chcesz wyjść?
- Musze wyjść tyłem. Znowu psy puścili.
- To Idę z tobą. Choć.-powiedziałam i chwyciłam go za rękę. Otworzyłam drzwi i poszliśmy w kierunku 'mieszkania' dla służby. Gdy od drzwi dzieliło nas parę kroków otworzyły się drzwi pokoju rodziców. Pchnęłam szybko Dawida do łazienki i sama stałam na korytarzu czekając kto nadejdzie.
-Nina dlaczego nie śpisz? - powiedział ojciec.
- To idź na co czekasz?- odwróciłam się i weszłam do łazienki. Było tak ciemno że weszłam w Dawida, mało co nie krzyknęłam. Zaświeciłam czym prędzej światło. Ojciec zszedł po schodach na dół. Wyszliśmy szybko i pobiegliśmy do tylnego wyjścia. Tam już nie spotkaliśmy nikogo, otworzyłam drzwi które głośno zaskrzypiały. Dawid chwycił moją twarz w dłonie i pocałował tym razem czulej.
- Kolorowych snów.
[...]
Nie wiem jak doszłam do swojego pokoju ale to co się wydarzyło było bardzo miłe. Więc szybko zasnęłam.
Mam nadzieje że jak na pierwszy rozdział może być.
* Nina i Dawid przyjaźnią się od 4 klasy podstawówki.
pisz dalej ! ;d
OdpowiedzUsuńmi się podoba
Słodko, słodko ;))
OdpowiedzUsuńJuż nie mogę się doczekać kolejnych postów ! ♥
Świetnie, czekam na kolejny rozdział;**
OdpowiedzUsuńDziękuję za miłe komentarze ; D Myślę że posty będą pojawiały się często ; D
OdpowiedzUsuńejj wilczek.. zajebiście piszesz.; D
OdpowiedzUsuńHahaha. Tsaaa. Bywa ; **
Usuń