wtorek, 29 maja 2012

• 2 •


Cieszę się że poprzedni rozdział się podobał.
Życzę miłej lektury ^^







Mój budzik zadzwonił o godzinie ósmej. Podniosłam się z łóżka  i poszłam do łazienki. Wzięłam szybki prysznic i poszłam się ubrać. Założyłam kremową sukienkę w kwiaty i buty na wysokim obcasie. Wybrałam biżuterie i chwyciłam beżową kurtkę. Zeszłam na dół i weszłam do jadalni. Zjadłam śniadanie sama, ponieważ ojciec był już w pracy a mama zdążyła już zjeść. Po posiłku poszłam do łazienki i umyłam zęby. Gdy schodziłam po schodach zadzwonił dzwonek do drzwi. Pobiegłam szybko je otworzyć.
- Cześć Nina.
- Hej. Zaraz będę gotowa.-powiedziałam i weszłam do biblioteki na parterze. Przy biurku jak się spodziewałam siedziała moja mama. Podniosła głowę i zmierzyła mnie wzrokiem.
- Mamuś idę na próbę.
- Dobrze. A po co się tak wystroiłaś?
- Przecież muszę dobrze wyglądać.- zaśmiałam się.
- A idziesz sama?
- Nie, Dawid przyszedł po mnie.
- To miłej zabawy.- Powiedziała i wyszłam. Chwyciłam Dawida za rękę i poszliśmy w kierunku szkoły.
- Ty chyba nie dojdziesz w tych butach.-powiedział.
- Dojdę, dojdę. Nie wierzysz we mnie?
- Wierze ale choć.-powiedział i pociągnął mnie w stronę swojego domu. Stanęłam przed garażem. Po chwili wyprowadził z tamtąd czarnego ścigacza.
- Umiesz na tym jeździć?
- No to raczej.
Wsiadł na niego i założył kask drugi który trzymał w ręce podał mi. Nie chętnie go założyłam i wsiadłam.
-Ale nie jedź szybko.-powiedziałam przestraszona.
-Spokojnie.- odpalił silnik, który cicho zamruczał a później parę razy głośniej. Przestraszona złapałam go w pasie i lekko ścisnęłam. Dla otuchy pogłaskał mnie po udzie i ruszył szybko do przodu. Starałam się nie patrzeć na drogę. Po 10 minutach byliśmy już na miejscu.
- Myślałem że będziesz bardziej histeryzować. - powiedział.
- Widzisz zaskoczyłam cie.- zaśmiałam się melodyjnie. Weszliśmy do szkoły i  czekaliśmy na resztę zespołu. Nie kazali nam długo czekać, chłopaki przygotowali swoje instrumenty i mogliśmy zaczynać.
W ciągu 30 minut udało nam się zagrać koło 8 piosenek. Na sale weszła grupa ludzi na oko trochę starszych od nas. Na przedzie szedł chłopak o łobuzerskim uśmiechu, zaraz za nim następny chłopak o urodzie bardziej delikatnej i pewnym siebie spojrzeniu. Po chwili na sale wbiegły dwie dziewczyny wyglądem bardzo różniące się od moich koleżanek. Wyższa z nich miała niebiesko-fioletowe włosy a druga o delikatnej urodzie przyciągała wzrok wyrazistym makijażem oczu i niebieskimi włosami. Zagraliśmy jeszcze jedną piosenkę i zaczęła się przerwa. Chłopcy poszli do sklepu a ja usiadłam na scenie i spuściłam nogi.
- Mateusz jestem.-powiedział chłopak o łobuzerskim uśmiechu.
-Nina, miło mi poznać.-uśmiechnęłam się.
- Masz fajny głos.
-Dzięki. Na czym grasz?
- Najczęściej gitara ale czasami śpiewam.- powiedział i posłał mi swój firmowy uśmiech.
- Mam nadzieje że nie widzimy się po raz ostatni.-powiedziałam odważnie.
- Nie wydaje mi się.- w tej chwili na aule wszedł Dawid i Michał. Mati puścił mi oczko. - Idę. Masz tu mój numer. Zadzwoń.-powiedział i podał mi karteczkę.
- Zawsze przygotowany?- powiedziałam z sarkazmem. W odpowiedzi tylko się zaśmiał i wszedł na scenę.
Odwróciłam się  i przyglądałam się ich próbie. Dawid poszedł do mnie i podał mi lizaka.
-Twój ulubiony.-powiedział.
-Dziękuję.- Dawid nadstawił policzek więc go pocałowałam.
[...]
Dzień zleciał mi szybko do domu wróciłam na kolacje zjadłam szybko posiłek i  poszłam do swojego pokoju. Wyciągnęłam telefon i napisałam do Mateusza.
" To kiedy się jeszcze zobaczymy? ; )" Poszłam do garderoby się przebrać, założyłam krótkie spodenki i luźną koszulkę. Chwyciłam adidasy i zeszłam na parter.
- Mamo idę biegać! - krzyknęłam i wyszłam. Przed domem spotkałam ojca popatrzył na mój strój.
- Nina gdzie ty się wybierasz? Już jest ciemno.
- Biegać. Nie przesadzaj.
- Sama?
- Tak. Nie martw się Dawid nie idzie.- ojciec z zrezygnowaną miną wszedł do domu. Wyciągnęłam telefon i właśnie dostałam sms-a.
" A masz teraz czas?" Uśmiechnęłam się i odpisałam.
" Miałam iść biegać ale chyba zrezygnuje. To gdzie się spotkamy?" Weszłam po cichu do domu i założyłam szare legginsy i białą koszulkę na szelkach.
" Wiesz gdzie jest ta mała galeria handlowa? na przedmieściach."
"No, mieszkam nie daleko. Już wychodzę." W odpowiedzi dostałam sms-a : " No to ja też zaraz będę." Wyszłam z domu i udałam się w stronę wskazanego miejsca. Czekałam tylko 5 minut, przy krawęrzniku zatrzymało się czarne sportowe Audi. Wysiadł z niego Mati, rzucił mi swój firmowy uśmiech i mnie przytulił.
- Ciesze się że wyszłaś.
- Nie no spoko.
- O której jutro kończysz lekcję?
- A co?
-Bo chciałem się z tobą zobaczyć.- powiedział i puścił mi oczko.
- W takim bądź razie przyjedź o 12.30
- Mhm. Ok. Na dzisiaj nic nie zaplanowałem.
- Możemy poprostu się przejść.- podał mi rękę i poszliśmy w kierunku parku.
Spacerowaliśmy przez dobre pół godziny, dowiedziałam się więcej o jego rodzinie i zespole. Skończył szkołę rok temu a póki co na studia się nie wybiera.
- Przepraszam ale muszę już wracać. - powiedziałam smutna.
- To choć. A nie jest ci zimno?
- No trochę.- gdy skończyłam mówić ściągnął bluzę i pomógł mi ją założyć.
- Oddam ci ją jutro.
- Dobra, dobra. A ty nie chodzisz z tym Damianem czy jak mu tam?
- Dawidem jak już coś.-zaśmiałam się.- nie, to mój dobry przyjaciel. On wie że nie będziemy razem.
- Trochę szkoda chłopaka.- powiedział i pocałował mnie w skroń. Staliśmy już pod moim domem. Mati przytulił mnie na pożegnanie ale się nie odsunął.
- Miłych snów.- szepnął mi do ucha.
- Dziękuję i nawzajem.
- Napewno będą miłe ale tylko jeśli ty mi się przyśnisz.- czułam jak się czerwienie. Zrobiłam krok w tył i weszłam po schodkach. Pomachałam mu i zniknęłam za drzwiami.
- Gdzie ty tak długo byłaś?- powiedziała mama.
-Biegałam. Idę spać.
-Dobranoc.- powiedziała. Weszłam do łazienki, wzięłam prysznic. Przebrałam się w piżamę i poszłam spać.
...


2 komentarze:

  1. Szkoda Dawida,szkoda ;( Ale akcja się rozkręca! ^^ Trzymaj tak dalej ;***

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudny rozdział, czekam na dalszą część;*

    OdpowiedzUsuń