Obudziłam się o drugiej w nocy, podniosłam się z łóżka i poszłam do kuchni. Wzięłam wodę z lodówki i wróciłam do siebie. Usiadłam na łóżku i się napiłam. Po 10 minutach usnęłam obudziłam się koło 9, była sobota podniosłam się z łóżka i poszłam do łazienki. Wzięłam gorący prysznic...
Weszłam do garderoby i sięgnęłam po czarne rurki, białą koszulkę na szelkach i beżowy sweter na to. Wzięłam w rękę telefon i wyszłam z pokoju. Usiadłam w salonie i rozmyślałam o przyszłości.
-Julka gdzie jesteś?- zawołał ojciec. Bez słowa weszłam do jadalni.- Nasz gość za nie długo będzie.
- Dobra.- weszłam do łazienki i umyłam zęby. Włosy związałam w kucyka i weszłam do jadalni.
- Tato, gdzie jest Miłosz?-zapytałam.
- Pojechał z ojcem do jakiegoś znajomego.- w odpowiedzi mruknęłam coś pod nosem. z kuchni wyszła służba i podała do stołu, w tej chwili zadzwonił dzwonek do drzwi. Stanęłam przy stole i czekałam na ojca. Wszedł po chwili z młodą kobietą elegancko ubraną.
- Córeczko poznaj.- powiedział ale nie zdążył skończyć bo przemówiła kobieta.
- Cześć jestem Kamila, jestem partnerką twojego ojca.
- Dzień dobry, jestem Julia.- powiedziałam nieśmiało. Usiedliśmy przy stole, ojciec z Kamilą zawzięcie rozmawiali a ja siedziałam cicho. Po skończonym posiłku wyszłam na taras, wiał silny wiatr ale słońce przygrzewało delikatnie moją twarz. Kamila z ojcem siedzieli w salonie, po chwili dołączyłam do nich. Usiadłam na fotelu i się nim przyglądałam, wyglądali na szczęśliwych. Chociaż myślałam że rodzice się zejdą, ona była przeszkodą. Po chwili do salonu wszedł Miłosz.
- Dzień dobry.- Przywitał się.
- Cześć.-powiedziała przyjaźnie partnerka ojca.- Jestem Kamila.
- Julia nie płacz już.- Powiedział i pocałował mnie w czoło. Podniosłam głowę i oparłam się o niego.
- Przepraszam.
- Nie masz za co przepraszać.- powiedział i się uśmiechnął. Otarłam łzy.
- Która godzina?- zapytałam.
- Prawie 20.- wstałam.
- Idziesz do siebie?- zapytał, pokiwałam głową na tak i wyszłam. Usiadłam na podłodze w garderobie i przeglądałam album ze zdjęciami. Usłyszałam jak drzwi od pokoju Miłosza się zamykają i ktoś wychodzi na pole. Wstałam i poszłam do kuchni, po drodze spotkałam Kamile, miała mokre włosy i szlafrok na sobie. Popatrzyłam na nią, bez słowa wzięłam swoją kurtkę i wyszłam na taras. Słońce już zachodziło ale nadal było jasno, usiadłam na barierce i popatrzyłam na plaże. Stał tam Miłosz z Sandrą, dziewczyna go mocno obejmowała i próbowała pocałować. Zdenerwowana wpadłam jak burza do domu. Kamila zrobiła zdziwioną minę i poszła do sypialni ojca. Zaczęłam płakać, poszłam szybko do swojej garderoby wyciągnęłam torbę i wzięłam najpotrzebniejsze rzeczy. Napisałam kartkę "Wyjerzdżam nie jedźcie za mną" którą zostawiłam na łóżku. Wyszłam z domu i napisałam do Kuby
" Możesz po mnie przyjechać?" po chwili dostałam odpowiedź.
" Już jadę, ale co się stało?". Nie odpisałam, weszłam na chodnik i tam czekałam. Z daleka zobaczyłam samochód Kuby.
- Julka! Zaczekaj!- wołał za mną Miłosz. Kuba wysiadł z auta i zapakował moją torbę. Miłosz złapał mnie za rękę.- Julia...- Powiedział błagalnym głosem.
- Zostaw ją, lepiej żebyś jej nie zatrzymywał.- powiedział Kuba gdy wsiadłam do samochodu.
- Co ty możesz wiedzieć?- warknął.
- Miłosz. Nic mi nie powiedziała ale widzę jak wygląda. Pojadę z nią, będzie bezpieczna.- mój chłopak cofnął się i popatrzył na mnie błagalnym wzrokiem. Kuba bez słowa wsiadł do auta i ruszyliśmy. Podkuliłam nogi i zaczęłam płakać.
- Julia, co się stało?- zapytał w końcu.
- Mój ojciec przy prowadził jakąś młodą dziewczynę do domu, zamieszkała z nami a ojciec nawet się nie zapytał mnie o zdanie, a na dodatek Miłosz...- głos mi się załamał.- on się całował z Sandrą.
- Co?! Przecież to nie możliwe. Wiem że on chciał jej powiedzieć że to co było pomiędzy nimi jest już nie ważne bo... on kocha tylko ciebie.
- Ale ja widziałam jak się całowali.- nagle rozdzwonił się mój telefon, dzwonił Miłosz. Odrazu odrzuciłam, Kuba wyciągną swój telefon i napisał esemesa do Miłosza.
" Nie dzwoń do niej. Po cholerę całowałeś Sandrę?! Chciałeś to skończyć?!" Popatrzyłam na Kubę i się uśmiechnęłam blado. Po chwili usnęłam.....
: D dzięki za czytanie ; D
Ale świnia ;/ Też bym wyjechała ;))
OdpowiedzUsuń; D
OdpowiedzUsuńrozwalasz mnie < 3
Przeczytałam cały rozdział i jestem pod wrażeniem, fajnie piszesz !! ;3
OdpowiedzUsuńA i ja też zaczynam pisać takie historie może do mnie zajrzysz i po czytasz a może obserwujemy ?? :*
pisz dalej jestem ciekawa co z tego wyniknie ;)
OdpowiedzUsuń