niedziela, 26 lutego 2012

♥ 2 ♥

Obudziłam się oparta o ramie Miłosza, przeczesałam moje blond włosy palcami i podniosłam się do pozycji siedzącej.
- Sorki ale przez sen się nie kontroluje. - Powiedziałam zawstydzona.
- Nic się nie stało. - Uśmiechnął się szeroko do mnie.
- Gdzie jesteśmy ?
- W Władysławowie, za niedługo dojedziemy.
- Będziemy mieszkać w jednym domu ? - Zapytałam wyciągając z kosmetyczki szczotkę i przeczesałam włosy.
- Tak, dokładnie drzwi w drzwi.
- Byłeś już tam kiedyś?
-Tak, rok temu spędzałem tam wakacje z tatą. Mam już tam znajomych więc będziemy mieli towarzystwo jeśli tylko będziesz chciała się z nami spotykać.
-No chyba jestem na was zdana. Bo nasi ojcowie będą pracowali.
- Julia, nie śpisz już? - Zapytał mój ojciec.
-Właśnie się obudziła.- Powiedział za mnie Miłosz.- Śpioch jeden.- Dodał ciszej a ja mu wystawiłam język.
Wyciągnęłam telefon " Hej Moniq .  ; ** Jak tam droga do babci? Pozdrów ją odemnie." Po chwili dostałam odpowiedź.
" Hej Kochanie ; **  Ja już jestem na miejscu. A Ty ? Babcia dziękuje i mówi wzajemnie." Szybko jej odpisałam i schowałam telefon. " My właśnie dojechaliśmy. Tęsknie ; * pisz na bierząco" Wysiedliśmy z auta, wzięłam swoje bagaże i poszłam za tatą. Weszliśmy do ogromnego domu, hol był połączony z kuchnią i jadalnią i dzielił się na trzy części. Jedna z nich to salon, kuchnia, jadalnia i łazienka. A dwie pozostałe były przeznaczone na sypialnie i łazienki do nich. Ojciec i Pan Łukasz weszli do swoich pokoi a ja za Miłoszem weszłam do nie wielkiego korytarza.
- Tu jest twój pokój. - Wskazał głową w stronę białych drewnianych drzwi.
- Jak się ogarnę to pójdziemy na plażę? - Zapytałam.
- Jasne. A pójdziesz ze mną na ognisko ?
- Chyba tak. - Uśmiechnęłam się i zniknęłam za drzwiami mojego pokoju. Ściany pomieszczenia były koloru miętowego, a na podłodze ułożone były jasne panela. Na środku sypialni stało ogromne okrągłe łóżko, przy ścianach były meble w jasnym kolorze między innymi burko, półka na książki i płyty. Otworzyłam jedne z drzwi i zobaczyłam ogromną łazienkę, drugie z nich prowadziły do ogromnej garderoby wyposarzonej w najlepsze markowe ciuchy, poukładałam swoje ubrania na półkach i wyszłam na taras  z widokiem na morze. Oparłam się o barierkę i wyciągnęłam telefon i zadzwoniłam do mamy.
- Hej mamuś. My już dojechaliśmy, mieszkanie jest super i ogromne.
- Cześć kochanie. To super. Co dzisiaj będziesz robiła?
- Hmm. Idę zaraz z Miłoszem na plażę a później zabiera mnie na ognisko.
- Co to za Miłosz?
- Syn, kolegi taty.
- A ładny chociaż?
-Oj mamo... To kolega. Ale skoro pytasz to tak, bardzo.
- Tylko nie wypij za dużo na tym ognisku.
- Przecież mnie znasz.- Zaśmiałam się do słuchawki. Nagle rozległo się pukanie do mojego pokoju.
-Idź otwórz i miłej zabawy córeczko. Kocham cię.
- Dzięki. Ja ciebie też. - Rozłączyłam się i weszłam do pokoju.
-Otwarte.- Do pokoju wszedł Miłosz.
-Jeszcze nie gotowa?
-  Z mamą rozmawiałam ale poczekaj tu już idę się przebrać. -Wbiegłam do garderoby w poszukiwaniu jakiś ciuchów. Wybrałam niebieskie bikini i na to turkusową sukienkę, otworzyłam jedną z szafek i zobaczyłam wiele par butów. Wzięłam białe japonki i weszłam do sypialni.
-Idziemy? - Powiedziałam stojąc w drzwiach. Miłosz chwycił swoją koszulkę, którą przed chwilą ściągnął i wrzucił ją do siebie do pokoju.
[...]
Usiedliśmy na konarze drzewa i patrzyliśmy na fale.
- Do kiedy tu zostajesz ?
- Do końca wakacji. A ty?
- Tylko do sierpnia. Ale jeszcze nie wiem
-Dostałaś esemesa. - Powiedział i wyciągnął mój telefon z kieszeni spodenek.
-Dzięki.
" Wyślij mi swoje zdjęcia na plaży .!!  ♥ "
-Miłosz, zrobisz mi kilka zdjęć dla przyjaciółki ?
-Jasne daj telefon.- Podałam mu. Zaczął robić mi zdjęcia i się wygłupiać, w pewnym momencie stracił równowagę i wywrócił się na mnie. Leżeliśmy na piasku i się śmialiśmy, Miłosz non stop robił zdjęcia. W końcu się podniósł i pomógł mi wstać.
-Dzięki. - Wzięłam od niego telefon i wysłałam kilka zdjęć Moni.
- Z kim wolałabyś mieszkać ? -Powiedział Miłosz i usiadł obok mnie na piachu.
- Nie wiem sama. Tam mam Monikę, mamę i szkołę. A tu ? Tylko tate. Najlepiej żeby się zeszli i zamieszkali tu razem a Monika z nami.
- A ty nie masz chłopaka ?
- Nie. A co ?
- Nie nic tylko się zastanawiam. Bo jesteś taka ładna a nie wspomniałaś o żadnym. - Zaśmiałam się.
-Mój chłopak musi być wyjątkowy.
- Tak jak dziewczyna dla mnie.
Rozmawialiśmy jeszcze chwilę aż do zachodu słońca.
-Julia, idziemy się cieplej ubrać i idziemy na to ognisko ?
-Nom.-Wstałam i poszłam za nim.
[...]

Trzecią część staram się dopisać. ; D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz